Ranek z perspektywy Zayn'a
Wstałem o 6.00 by móc przygotować sie do szkoły i ułożyć włosy. Co jak co, ale moje włosy zawsze musiały być idealne. Szczerze? Nawet nie wiem czemu przejmuje się moim wyglądem. Może chce żeby dziewczyny mnie zauważały? Sam nie wiem. Jak narazie natrafiałem na same idiotki, albo takie które leciały na mnie ze względu moich znajomości. A czemu znajomości? Bo moja mama ma kuzyna Jackob'a, a on prowadzi bardzo sławny program radiowy. Ostatnio moja "ex", przyznała się mi, że poprostu chciała wystąpić w programie mojego wujka. Załamałem sie bo to była moja pierwsza prawdziwa miłość. Jasne, miałem przed nią pare dziewczyn, ale żadnej nie kochałem tak mocno jak ją. A Alice wykorzystała mnie. Dobra koniec rozczulania się nad sobą. Powiedziałem sobie w myślach. Przecież to było dwa lata temu, a ja przyżekłem sobie, że o niej zapomne. Ale jak widać ciężko. Znowy ta myś kżątała się po mojej głowie. Zaraz, zaraz. Przecież jej tu niema! Krzyknąłem sobie w myślach. Czyli.......trzeba się postarać, zapomnieć o niej i......iść na podryw. Albo tylko potańczyć? Nie! Jednak nie, ide jutro na podryw. Pomyślałem i wyobrażałem sobie jutrzejszy dzień. Po chwili usłyszałem, że ktoś puka. Podszedłem do drzwi i ujrzałem w nich Oliwie. Uśmiechniętą i radosną. Jednak ja miałem nadzieje, że to Weronika.
-Hej, Zayn. Zaraz spuźnimy się do szkoły.-powiedziała a ja się zdziwiłem. Przecież przed chwilą była 6.00.
-Co?-zapytałem-Przecież przed chwilą była dopiero 6.00.-powiedziałem a dziewczyna zaczęła się śmiać. Nie wiedziałem o co jej chodzi. Więc spytałem.
-Co? O co Ci chodzi?-zapytałem z przerażeniem w oczach.-przecież.......co?!-z niedowieżeniem patrzyłem na dziewczyne, która już się troche uspokoiła i powiedziała.
-Nie przestawiłeś zegarka.-powiedziała.
-No tak! Zapomniałem przecież wy macie inną strefe czasową.-wydukałem z siebie i palnąłem sobie w głowe.
-No to dalej, szykuj się!-powiedziała Oliwia
-Ok!-odrzekłem
-Czekamy z Weroniką na dole!-krzyknęła, bo była w połowie drogi do salonu. Zamknąłem drzwi i zacząłem się ubierać. Po 5 minutach zszedłem na dół. Dziewczyny tak jak mówiła Oli czekały na mnie na dole.
-O! Nareszcie!-krzyknęła Oli
-No.-powiedziałem bez entuzjastycznie.
Z perspektywy Weroniki
Siedziałam sobie z Oli na kanapie w salonie, gdy nagle wszedł Zayn.
-O! Nareszcie!-krzyknęła Oli
-No.-Zayn powiedział bez entuzjazmu. Wyszliśmy wszyscy razem z domu. Oli zamknęła za nami drzwi i powolnym krokiem szliśmy całą naszą "bandą" do szkoły.
Po 10 minutach doszliśmy. W końcu! PomyślaLam.
-No, jesteśmy.-powiedziała Oli. Ja się dziś nie odzywałam do nikogo.
5 godzin później. Z perspektywy Oli
Nareszcie mogliśmy udać się do domu na odpoczynek. Weronika się dziś w ogóle nie odzywała na lekcjach. To bardzo dziwne, zazwyczaj Wera robiła za klasową "gadułe", może i nawet szkolną. Dzisiejszy dzień był dość roztargniony. Z tego powodu, że Zayn jest Anglikiem, wszyscy się go wypytywali jak jest w Bradford. Pani Patinson nawijała pół lekcji o stronach z których pochodzi Zayn. To mnie akurat cieszyło bo nie musiałam śpiewac! Lubiłam to, ale czasami mnie męczyło ciągłe "zdzieranie" gardła. Cały czas tylko ćwiczenia strun głosowych. Powoli mnie to zaczynało denerwować. Z moich rozmyśleń wyrwał mnie Zayn.
-Ej, Oli. Czemu Wera nie odzywała się przez cały dzisiejszy dzień?-sama nie wiedziałam więc jak miałam mu odpowiedzieć?
-Sama nie wiem Zayn. Może ma gorszy dzień i poprostu nie chce z nikim gadać?-oznajmiłam mojemu przyjacielowi. Wiem,że znamy się krótko bo zaledwie dwa dni, ale nazywam go ''moim przyjacielem''.
-Może masz racje.-powiedział i zanim się obejrzałam staliśmy już koło naszego domu. Odkluczyłam drzwi i weszłam jako pierwsza. Za mną wszedł Zayn a na samym końcu Wera. Poszłam do pokoju i zaniosłam torbe. Przebrałam się w luźniejsze ciuczy i skoczyłam do kuchni, zrobić obiad. Nie wiem czemu, ale ja zawsze robiłam obiady, a Wera sprzątała. Śpiewając przy tym. Weszłam do kuchni i zobaczyłam Wero jak siedziała przy stole. Podeszłam i zaczęłam rozmowę.
-Ej, Wera.-spojrzała się na mnie odrywając twarz od swojego telefonu.-Czemu dzisiaj milczysz cały dzień?-zapytałam się przyjaciółki i po chwili dodałam-To do ciebie nie podobne.-powiedziałam troszeczke głośniej.
-Powiem ci, ale......będziemy rozmawiać po polsku, ok?-spytała się mnie. Szczerze, zdziwiłam się, że chce rozmawiać po polsku. Wstydzi się Zayn'a?
-No dobra.-odpowiedziałam z zaciekawieniem w oczach-Niech ci będzie.-dziewczyna ucieszyła się i opowiedziała mi całą historie. Okazało się, że Zayn się jej spodobał, a ona myślała, że ja i on czujemy do siebie sympatie.
-Aha, czyli, że nie odzywałaś się bo się bałaś?-zadałam kolejne pytanie z rzędu. Widać, że Wera była już trochę zirytowana.
-Tak, Nie, to znaczy.....sama nie wiem. Poprostu........nie wiem czego się bałam.-powiedziała-Możemy już o tym nie rozmawiać?-spytała się mnie z poważną miną.
-No dobra.-dziewczyna od razu się rozpromieniła i poszłyśmy na góre. Każda do swojego pokoju. Jednak obiad będzie troche później. Pomyślałam. Było dopiero po piętnastej, więc puściłam sobie muzyke przez słuchawki i nie wiem kiedy oddałam się w objęcia Morfeusza.
------------------------------------------------------------------
No hejka! :) Rozdział nie jest zbyt długi, ale to tylko, że nie ma zbyt dużo komentarzy. Rozdział nie zadowala samej siebie, ale mam nadzieje, że wam się spodoba.
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
Bardzo was prosze o komentarze i opinie. To dla mnie bardzo ważne! :***
Happiness is close to us, just enough to find them .
sobota, 31 stycznia 2015
piątek, 2 stycznia 2015
Rozdzał 1 :)
Szkoła . Perspektywa Weroniki .
Szłam szkolnym korytarzem, szukając Oliwii .
Jednak w tym tłumie nie mogłam jej znaleźć, a chciałam jej powiedzieć, że jutro przyjedzie jakiś chłopak z Bradford . Szłam i szłam, gdy w końcu rozbrzmiał dzwonek na lekcje . Akurat miałam zajęcia z głosu . Mieliśmy dzisiaj ćwiczyć nasze struny głosowe, ile wyciągniemy i jak długo . Stałam akurat przed klasą panny Patinson . W końcu chwyciłam za klamkę i weszłam do klasy, jak zwykle ostatnia .
-Dzień dobry pani Patinson .-powiedziałam jak zwykle oschle .
-Dzień dobry Weroniko .-odpowiedziała moja nauczycielka . Poszłam i usiadłam w ławce na samym końcu sali . Może i miałam ładny głos i mnie chwalili, to ja jakoś nie lubiłam się tym przechwalać .
-Dobra . Dzisiaj poćwiczymy nasze struny głosowe . Zaczynamy od rozgrzewki .-zaczęła prowadzić jakąś tam rozgrzewkę i w końcu przeszliśmy do śpiewania . Oliwi dziś w szkole nie było, dlatego ja musiałam zacząć śpiewać . Zazwyczaj ona zaczynała śpiewać, a ja miałam wtedy czas na wymyślenie piosenki . No trudno . Po chwili wpadł mi pomysł do głowy co by zaśpiewać . Przecież napisałam własną piosenkę ! Krzyknęłam sobie w myślach . Wyszłam przed cało klasę i zaczęłam śpiewać, napisaną przeze mnie piosenkę . Gdy skończyłam, wszyscy bili mi brawo .
-Piękna piosenka Weronika !-powiedziała nauczycielka.
-Yyy....dziękuje-odpowiedział i się uśmiechnęłam .
-Już wiem ! Wiem komu powierzę jutrzejszego chłopaka z wymiany . Tą osobą jest...uwaga uwaga...Weronika !-powiedziała pani Patinson, a mnie zamurowało. Nie wiedziałam co mam z siebie wydusić .
-A mogę chociaż wiedzieć jak ten chłopak ma na imię ?
-Zayn . Zayn Malik .-powiedziała bez większego okazywania uczuć .
_***_
Weszłam do domu i pierwsze co zobaczyłam moją przyjaciółkę, siedzącą sobie na kanapie i oglądającą sobie jakąś komedię romantyczną-rzygam tęczą-pomyślałam . Weszłam do salonu po cichu i stanęłam za Oliwią . Gdy dziewczyna zrozumiała, że coś jest nie tak, obejrzała się do tyłu i odskoczyła na tyle daleko, by spaść z kanapy . Gdy się podniosła, spojrzała na mnie i zrobiła wystraszoną minę .
-Ej....co t-ty tu robisz?-zająkała się przez pierwszą chwile.-A no tak. Szkoła, zapomniałam :).-uśmiechnęła się.
-No!-powiedziałam odrobinę głośniej-przez Ciebie musiałam śpiewać piosenkę którą napisałam.-Krzyknęłam-a miałam ją dopiero zaśpiewać na zakończeniu roku-powiedziałam obniżając głos
-No wiem!-powiedziała Oli-ale nie mogłam przyjść bo rano się źle czułam. A później nie chciało mi się przyjść.
-No ok, niech Ci będzie. Aha, jutro przyjeżdża chłopaka z wymiany do naszej szkoły.-powiedziałam
-No, przyjeżdża i co?
-Bo pani Patinson powiedziała, że On zamieszka na ten miesiąc z nami!-powiedziałam przyjaciółce a jej oczy jak by wywinęły się na drugą stronę .
-Jutro ma przyjechać prosto do na do domu! Po lekcjach, rzecz jasna!-powiedziałam a ona zaczęła skakać z radości.
-Ej, mała. Spokojnie! On przyjedzie jutro, tylko na miesiąc na wymianę.-powiedziałam-po miesiącu wraca do Bradford, a my lecimy do Londynu!!!-tym razem krzyknęłam na sam koniec zdania.
2 godz. później
Siedziałam właśnie w salonie i oglądałam film z Oliwią. Była godzina 18.00, więc leciał nasz ulubiony serial.
Oliwia zapatrzona była w niego jakby była to jej miłość. Natomiast ja, byłam zamyślona jak to będzie gdy Zayn przyjedzie. Przecież my się w ogóle nie znamy. Pomyślałam. Ciekawe czy się dogadamy? Przecież ja nie znam angielskiego zbyt dobrze. Ba. Ja nie znam wszystkich regułek. Moje rozmyślenia przerwał dzwonek do drzwi.
-Oli otworzysz?-zapytałam przyjaciółkę a ta w ogóle na mnie nie raczyła spojrzeć. Czyli, że ja muszę iść otworzyć. Podeszłam do drzwi i je otworzyłam. Przede mną stał chłopak. Ale nie z naszej szkoły. Miał czarne włosy, ułożone na jeża. Miał piękne brązowe oczy, które świeciły się wraz z odbijającym się w nich światłem księżyca . Dobra, skończy z tym Wera. Powiedziałam sobie w myślach .
-yyyyy......a Ty kto?-zapytałam chłopaka stojącego na przeciw mnie.
-Ja przyleciałem z Bradford na wymianę i panna Patinson? tak? Dała mi ten adres, że będę tu mieszkać na czas wymiany.-odpowiedział a moja mimika twarzy wyglądała tak O_o
-Aha to ty jesteś Zayn tak?-zapytałam a chłopaka pokiwał twierdząco głową.-ale pani Patinson mówiła, ze jutro przylecisz do nas.-No bo tak miało być, ale przyśpieszyli lot i zamiast jutro wylatywać przyleciałem dzisiaj. Chy...Chyba się nie gniewasz co?-zapytał ze wzrokiem małego kociaczka.-Nie, no co ty? Po prostu jestem zdziwiona. Chodź, nie stójmy tak tutaj. Pokarze Ci Twój pokój.-wzięłam jego jedną torbę a on wziął kolejne dwie. Przeszliśmy przez salon niezauważeni. Weszliśmy na schody i poszliśmy w stronę pokoju Zayn'a.
-Proszę o to twój pokój.-powiedziałam chłopakowi i już chciałam wyjść ale mnie zatrzymał-Ok dziękuję. A ta dziewczyna co siedziała na dole to kto?-spytał się mnie chłopak
-To jest Oliwia mieszkamy razem-odpowiedziałam szybko lecz pewnie .
-Aha. A mogę wiedzieć jak masz na imię ?
-Jasne, Ja nazywam się Weronika. Aa i jak by co będziesz chodził ze mną i z Oliwią do klasy przez ten miesiąc.-powiedziałam i wyszłam z pokoju Zayn'a. Zeszłam na dół do Oliwi która była w kuchni bo serial już się skończył .
-Hej Oli. Mam dobrą wiadomość-powiedziałam a przyjaciółka szybko się do mnie odwróciła.
-No to mów!-prawie, że krzyknęła
-Słuchaj,pamiętasz jak mówiłam, że ten chłopak przyjedzie jutro do nas do szkoły na wymianę?
-No tak, pamiętam. A co? Jednak nie przyjedzie?-zasmuciła się trochę
-Nie, nie! Przyjeżdża, a właściwie......
-No mów wreszcie!-Moja przyjaciółka krzyknęła tak głośno, że Zayn chyba to usłyszał.
-No dobra! Nie krzycz tak głośno, bo Zayn Cię usłyszy.-powiedziałam
-Co? Jaki Zayn?-spytała z przerażeniem w oczach. Ale czemu akurat z przerażeniem? Sama nie wiem
-No ten chłopak z wymiany. Przyleciał dzisiaj jak oglądałaś serial. Zaprowadziłam Go do pokoju i od dzisiaj mieszka z nami.-opowiedziałam jej wszystko-Dobra chodź przedstawię Cię mu-Ok dobraaaa.-powiedziała przeciągając literę-To idziemy!-tym razem krzyknęła. A ja zaczęłam się śmiać. Poszliśmy do pokoju Zayn'a. Oczywiście ja musiałam zapukać, bo Oli się wstydziła.
-Proszę !-usłyszałam po chwili . Weszłam do pokoju i zobaczyłam Zayn'a siedzącego przed biurkiem i malującego coś. Wiem, że nie wspominałam ale prócz śpiewu i modelingu lubię też rysować .-O hej Weroniko-powiedział
-Hej. Mów mi Wera jak chcesz . W końcu taką mam ksywkę-powiedziałam i się sztucznie uśmiechnęłam-chciałam ci przedstawić Oliwie.-powiedziała a Oliwia wysunęła się zza drzwi.
-Hej .-powiedziała-Ja jestem Oliwia, a ty za pewnie Zayn ?-oznajmiła i zapytała się jednocześnie moja przyjaciółka .
_***_
Heyy :* Jest to pierwszy rozdział jak widać :D Rozdziały będą się pojawiały co tydzień, albo nawet wcześniej . Zależy jak będę dysponowała czasem :33 Bardzo was proszę o komentarze, ponieważ bardzo one motywują do dalszego pisania :*
5KOM-NEXT
/NiallerkaMalik :*
Szłam szkolnym korytarzem, szukając Oliwii .
Jednak w tym tłumie nie mogłam jej znaleźć, a chciałam jej powiedzieć, że jutro przyjedzie jakiś chłopak z Bradford . Szłam i szłam, gdy w końcu rozbrzmiał dzwonek na lekcje . Akurat miałam zajęcia z głosu . Mieliśmy dzisiaj ćwiczyć nasze struny głosowe, ile wyciągniemy i jak długo . Stałam akurat przed klasą panny Patinson . W końcu chwyciłam za klamkę i weszłam do klasy, jak zwykle ostatnia .
-Dzień dobry pani Patinson .-powiedziałam jak zwykle oschle .
-Dzień dobry Weroniko .-odpowiedziała moja nauczycielka . Poszłam i usiadłam w ławce na samym końcu sali . Może i miałam ładny głos i mnie chwalili, to ja jakoś nie lubiłam się tym przechwalać .
-Dobra . Dzisiaj poćwiczymy nasze struny głosowe . Zaczynamy od rozgrzewki .-zaczęła prowadzić jakąś tam rozgrzewkę i w końcu przeszliśmy do śpiewania . Oliwi dziś w szkole nie było, dlatego ja musiałam zacząć śpiewać . Zazwyczaj ona zaczynała śpiewać, a ja miałam wtedy czas na wymyślenie piosenki . No trudno . Po chwili wpadł mi pomysł do głowy co by zaśpiewać . Przecież napisałam własną piosenkę ! Krzyknęłam sobie w myślach . Wyszłam przed cało klasę i zaczęłam śpiewać, napisaną przeze mnie piosenkę . Gdy skończyłam, wszyscy bili mi brawo .
-Piękna piosenka Weronika !-powiedziała nauczycielka.
-Yyy....dziękuje-odpowiedział i się uśmiechnęłam .
-Już wiem ! Wiem komu powierzę jutrzejszego chłopaka z wymiany . Tą osobą jest...uwaga uwaga...Weronika !-powiedziała pani Patinson, a mnie zamurowało. Nie wiedziałam co mam z siebie wydusić .
-A mogę chociaż wiedzieć jak ten chłopak ma na imię ?
-Zayn . Zayn Malik .-powiedziała bez większego okazywania uczuć .
_***_
Weszłam do domu i pierwsze co zobaczyłam moją przyjaciółkę, siedzącą sobie na kanapie i oglądającą sobie jakąś komedię romantyczną-rzygam tęczą-pomyślałam . Weszłam do salonu po cichu i stanęłam za Oliwią . Gdy dziewczyna zrozumiała, że coś jest nie tak, obejrzała się do tyłu i odskoczyła na tyle daleko, by spaść z kanapy . Gdy się podniosła, spojrzała na mnie i zrobiła wystraszoną minę .
-Ej....co t-ty tu robisz?-zająkała się przez pierwszą chwile.-A no tak. Szkoła, zapomniałam :).-uśmiechnęła się.
-No!-powiedziałam odrobinę głośniej-przez Ciebie musiałam śpiewać piosenkę którą napisałam.-Krzyknęłam-a miałam ją dopiero zaśpiewać na zakończeniu roku-powiedziałam obniżając głos
-No wiem!-powiedziała Oli-ale nie mogłam przyjść bo rano się źle czułam. A później nie chciało mi się przyjść.
-No ok, niech Ci będzie. Aha, jutro przyjeżdża chłopaka z wymiany do naszej szkoły.-powiedziałam
-No, przyjeżdża i co?
-Bo pani Patinson powiedziała, że On zamieszka na ten miesiąc z nami!-powiedziałam przyjaciółce a jej oczy jak by wywinęły się na drugą stronę .
-Jutro ma przyjechać prosto do na do domu! Po lekcjach, rzecz jasna!-powiedziałam a ona zaczęła skakać z radości.
-Ej, mała. Spokojnie! On przyjedzie jutro, tylko na miesiąc na wymianę.-powiedziałam-po miesiącu wraca do Bradford, a my lecimy do Londynu!!!-tym razem krzyknęłam na sam koniec zdania.
2 godz. później
Siedziałam właśnie w salonie i oglądałam film z Oliwią. Była godzina 18.00, więc leciał nasz ulubiony serial.
Oliwia zapatrzona była w niego jakby była to jej miłość. Natomiast ja, byłam zamyślona jak to będzie gdy Zayn przyjedzie. Przecież my się w ogóle nie znamy. Pomyślałam. Ciekawe czy się dogadamy? Przecież ja nie znam angielskiego zbyt dobrze. Ba. Ja nie znam wszystkich regułek. Moje rozmyślenia przerwał dzwonek do drzwi.
-Oli otworzysz?-zapytałam przyjaciółkę a ta w ogóle na mnie nie raczyła spojrzeć. Czyli, że ja muszę iść otworzyć. Podeszłam do drzwi i je otworzyłam. Przede mną stał chłopak. Ale nie z naszej szkoły. Miał czarne włosy, ułożone na jeża. Miał piękne brązowe oczy, które świeciły się wraz z odbijającym się w nich światłem księżyca . Dobra, skończy z tym Wera. Powiedziałam sobie w myślach .
-yyyyy......a Ty kto?-zapytałam chłopaka stojącego na przeciw mnie.
-Ja przyleciałem z Bradford na wymianę i panna Patinson? tak? Dała mi ten adres, że będę tu mieszkać na czas wymiany.-odpowiedział a moja mimika twarzy wyglądała tak O_o
-Aha to ty jesteś Zayn tak?-zapytałam a chłopaka pokiwał twierdząco głową.-ale pani Patinson mówiła, ze jutro przylecisz do nas.-No bo tak miało być, ale przyśpieszyli lot i zamiast jutro wylatywać przyleciałem dzisiaj. Chy...Chyba się nie gniewasz co?-zapytał ze wzrokiem małego kociaczka.-Nie, no co ty? Po prostu jestem zdziwiona. Chodź, nie stójmy tak tutaj. Pokarze Ci Twój pokój.-wzięłam jego jedną torbę a on wziął kolejne dwie. Przeszliśmy przez salon niezauważeni. Weszliśmy na schody i poszliśmy w stronę pokoju Zayn'a.
-Proszę o to twój pokój.-powiedziałam chłopakowi i już chciałam wyjść ale mnie zatrzymał-Ok dziękuję. A ta dziewczyna co siedziała na dole to kto?-spytał się mnie chłopak
-To jest Oliwia mieszkamy razem-odpowiedziałam szybko lecz pewnie .
-Aha. A mogę wiedzieć jak masz na imię ?
-Jasne, Ja nazywam się Weronika. Aa i jak by co będziesz chodził ze mną i z Oliwią do klasy przez ten miesiąc.-powiedziałam i wyszłam z pokoju Zayn'a. Zeszłam na dół do Oliwi która była w kuchni bo serial już się skończył .
-Hej Oli. Mam dobrą wiadomość-powiedziałam a przyjaciółka szybko się do mnie odwróciła.
-No to mów!-prawie, że krzyknęła
-Słuchaj,pamiętasz jak mówiłam, że ten chłopak przyjedzie jutro do nas do szkoły na wymianę?
-No tak, pamiętam. A co? Jednak nie przyjedzie?-zasmuciła się trochę
-Nie, nie! Przyjeżdża, a właściwie......
-No mów wreszcie!-Moja przyjaciółka krzyknęła tak głośno, że Zayn chyba to usłyszał.
-No dobra! Nie krzycz tak głośno, bo Zayn Cię usłyszy.-powiedziałam
-Co? Jaki Zayn?-spytała z przerażeniem w oczach. Ale czemu akurat z przerażeniem? Sama nie wiem
-No ten chłopak z wymiany. Przyleciał dzisiaj jak oglądałaś serial. Zaprowadziłam Go do pokoju i od dzisiaj mieszka z nami.-opowiedziałam jej wszystko-Dobra chodź przedstawię Cię mu-Ok dobraaaa.-powiedziała przeciągając literę-To idziemy!-tym razem krzyknęła. A ja zaczęłam się śmiać. Poszliśmy do pokoju Zayn'a. Oczywiście ja musiałam zapukać, bo Oli się wstydziła.
-Proszę !-usłyszałam po chwili . Weszłam do pokoju i zobaczyłam Zayn'a siedzącego przed biurkiem i malującego coś. Wiem, że nie wspominałam ale prócz śpiewu i modelingu lubię też rysować .-O hej Weroniko-powiedział
-Hej. Mów mi Wera jak chcesz . W końcu taką mam ksywkę-powiedziałam i się sztucznie uśmiechnęłam-chciałam ci przedstawić Oliwie.-powiedziała a Oliwia wysunęła się zza drzwi.
-Hej .-powiedziała-Ja jestem Oliwia, a ty za pewnie Zayn ?-oznajmiła i zapytała się jednocześnie moja przyjaciółka .
_***_
Heyy :* Jest to pierwszy rozdział jak widać :D Rozdziały będą się pojawiały co tydzień, albo nawet wcześniej . Zależy jak będę dysponowała czasem :33 Bardzo was proszę o komentarze, ponieważ bardzo one motywują do dalszego pisania :*
5KOM-NEXT
/NiallerkaMalik :*
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)